Punycode i umiędzynarodowione nazwy domen
Punycode to kodowanie, które pozwala zapisać znaki Unicode w postaci zgodnej z ASCII na potrzeby umiędzynarodowionych nazw domen (IDN). Domena zapisana ze znakami narodowymi może więc w danych technicznych występować jako etykieta zaczynająca się od xn--. Kodowanie zmienia tylko zapis; nie potwierdza, że strona jest autentyczna.
Etykiety Unicode a etykiety DNS
Użytkownik może widzieć etykietę w Unicode, nazywaną często U-label. Jej odpowiednikiem zgodnym z ASCII jest A-label, który – jeśli użyto Punycode – zaczyna się od xn--. Każda kwalifikująca się etykieta między kropkami jest przetwarzana osobno. Konwersja nie obejmuje całego adresu URL: schemat, ścieżka i zapytanie podlegają innym regułom.
Na przykład testowa etykieta IDN bücher ma A-label xn--bcher-kva. Przetworzone zgodnie z regułami IDNA, obie formy oznaczają tę samą etykietę domeny. Rejestry mogą dodatkowo ograniczać, które etykiety faktycznie da się zarejestrować.
Dlaczego sposób wyświetlania się zmienia
Przeglądarka może pokazywać jedną domenę w formie Unicode, a inną jako A-label, zależnie od swoich reguł bezpieczeństwa i ustawień językowych. Po skopiowaniu adresu URL do narzędzia diagnostycznego możesz więc zobaczyć nieznajomy ciąg xn--. W przypadku wielu umiędzynarodowionych nazw to normalne i samo w sobie nie świadczy o ataku.
Znaki z różnych alfabetów mogą jednak wyglądać tak samo. Zwodnicza domena może przypominać znaną markę, choć kryją się za nią inne punkty kodowe. Punycode wiernie koduje te znaki; nie wykrywa podszywania się, nie weryfikuje właściciela i nie sprawdza zawartości strony.
Jak sprawdzić podejrzany adres
Zanim wpiszesz dane logowania, przeczytaj całą nazwę hosta, łącznie z końcówką domeny. Porównaj ją z zaufaną zakładką lub adresem opublikowanym przez organizację. Uważaj na linki w wiadomościach wymuszających pośpiech, a gdy przeglądarka wyświetla ostrzeżenie, sprawdź nazwę w certyfikacie.
Narzędzia do konwersji pokażą formę Unicode i ASCII, ale sama konwersja nie przesądza o bezpieczeństwie. Dane rejestracyjne mogą dać pewien kontekst, jednak prywatne lub ograniczone rekordy nie potwierdzą tożsamości nadawcy. W razie wątpliwości przejdź do serwisu samodzielnie, zamiast klikać podejrzany link.
Dokumentując podejrzaną nazwę, zachowaj zarówno jej formę Unicode, jak i A-label. Dzięki temu różnica w kroju pisma czy błąd przy kopiowaniu nie ukryją dokładnej domeny, którą odwiedzono.
Zabezpieczając dowody dotyczące podejrzanego linku, skopiuj zarówno widoczny zapis w Unicode, jak i odpowiadający mu A-label. Różnica w kroju pisma lub automatyczny podgląd linku mogą ukryć, jakich znaków faktycznie użyto. Zapisz też osobno pełny adres URL, a nie tylko domenę; myląca ścieżka może pojawić się także pod prawdziwym hostem.
Nazwy IDN nadal korzystają ze zwykłych mechanizmów DNS
Po konwersji A-label działa w DNS jak każda inna poprawna etykieta: obowiązują delegacja, buforowanie, DNSSEC i typy rekordów. Jeśli nazwa w Unicode nie działa, porównaj dokładną formę ASCII i odpowiedzi DNS, zamiast polegać wyłącznie na tym, co wyświetla przeglądarka.